sobota, 11 stycznia 2014

Prolog.

Westchnęłam, przetaczając i obracając się niekomfortowo na łóżku. Jakoś moje łóżko czuło się puste tylko ze mną na nim. To łóżko było przeznaczone do bycia wieloosobowym.
Wszystkim, co mogłam usłyszeć był deszcz na zewnątrz, gniewnie uderzając o moje okno. Zdecydowałam się zadzwonić do jedynego chłopaka, który dotrzymałby mi towarzystwa w noc jak ta, macając różne miejsca w poszukiwaniu mojego telefonu w ciemności.
Jak go znalazłam i odblokowałam, wybrałam jego numer. Dzwoniłam trzy razy, zanim jego zgryźliwy głos odezwał się.
- Halo? - zapytał.
- Harry - zatrzymałam się - Przyjdziesz dziś wieczorem?
- Nie mogę... Śpię. - powiedział, lekko zdenerwowany, że zadzwoniłam do niego o trzeciej nad ranem.
- Proszę. - prosiłam, wywracając oczami.
Czekałam na odpowiedź, słysząc szuranie po drugiej stronie słuchawki.
- Chcesz seksu wieczorem?
Uśmiechnęłam się, przygryzając wargę. - Przyjemność po mojej stronie.
Zachichotał nisko, a ja ziewnęłam.
- Będę za dziesięć minut. - rzekł.
- Jestem nago pod prześcieradłem. - powiedziałam, majstrując pasmem włosów.
- Może za pięć, w takim razie. - powiedział. Mogłam usłyszeć jego ruchy, przypuszczałam, że szarpał się ze spodniami.
Uśmiechnęłam się. - Oh, i przy okazji.. - powiedziałam, jak usłyszałam jego kroki schodzące ze schodów.
- Tak? - wypuścił powietrze.
- Nienawidzę cię.
****
Czekałam cierpliwie w moim pokoju, naciągając na siebie kołdrę. Była zimna na moim nagim ciele, ale nie zwracałam na to uwagi. Okręciłam pasmo włosów wokół mojego palca pociągając je. Zapatrując się na biały sufit, poczułam kosmyk włosów opadający na moje nagie ramię.
Przy okazji, jestem Blue. I nie, Harry nie był moim przyjacielem. Zdecydowanie nie byliśmy też przyjaciółmi z korzyściami. Naprawdę nienawidziliśmy się wzajemnie, wierzcie lub nie. Byliśmy kompletni i przeciwni, jak bieguny. On był tym aroganckim i bezczelnym małym gównem, kiedy ja byłam dobrą dziewczyną, jednak sekretnie złą. Każdy znał mnie jako prostą, szóstkową uczennicę, jedną, która spełniała się w jej akademiach. Byłam tą jedną, która była najbardziej aktywna w szkole. Harry w innej ręce był kompletnie przeciwny, z umysłem brudnego trzydziesto latka.
Jednak byłam właściwie najlepszym przykładem nastoletniej, dobrej dziewczyny, potrzebowałam miłości. Nie prawdziwej miłości, ale potrzebowałam... seksu.
Harry i ja, pewnego dnia stworzyliśmy umowę, zauważając, że my oboje potrzebujemy tego samego. Przysięgliśmy nigdy nikomu nie mówić o naszej małej umowie, bo kto wie, co szkoła mogłaby pomyśleć. To była tylko umowa. Właściwie dla przyjemności. To było naprawdę to wszystko. I teraz, nikt nie wie o tej umowie. Każdy nadal myśli, że my nigdy wzajemnie się nie poznaliśmy i że byliśmy dla siebie nieznajomymi. Chciałabym to utrzymywać w ten sposób.
Jak usłyszałam pukanie w moje okno, zeskoczyłam ostrożnie z łóżka, podnosząc głowę z komfortowej poduszki. Mogłam zauważyć sylwetkę Harry'ego za oknem, szybko obkręciłam się wokół własnej osi i podeszłam do okna.
Zanim je otworzyłam i szarpnęłam otwierając je nieostrożnie, on miał ten uśmieszek na jego twarzy, gdy patrzył na mnie. Tępo gapiłam się na niego, sygnalizując mu gestem, że je zamknę.
- Nikogo nie ma w domu, powinieneś użyć frontowych drzwi. - powiedziałam lekko surowo. Poraził mnie spojrzeniem, zanim odpowiedział sarkastycznie.
- Otóż, przepraszam za to, że chciałem być bardziej ostrożny - zatrzymał się - Odrobiłaś już zadanie domowe, kochanie? - wydał z siebie stłumiony chichot na jego własny komentarz, jak wywróciłam jeszcze raz oczami.
- Zrobiłam. - powiedziałam, podczas gdy skrzyżowałam ramiona na klatce piersiowej.
- Hey, mógłbym wziąć szklankę-
- Nie. - ucięłam, podchodząc do niego, odkąd byliśmy milimetr od siebie.
- Okej. - uniósł brew, zanim niedbale rozbił swoje usta na moich.
Znajoma przyjemność rozpaliła iskry w moim ciele, a pocałunek stawał się szybszy. Moje usta rozchyliły się, więc jego język mógł bardziej wejść w moje usta, natomiast moje ręce pobiegły do jego klatki piersiowej.
- Pogoda jest zła. - wspomniałam prosto w jego usta, oddychając w nie, targając za brzeg jego koszulki, próbując zdjąć ją z niego.
- Mmm, zamknij się. - wyszeptał, jak pomógł mi zrzucić jego koszulkę. Spojrzałam na niego, szczerząc zęby w uśmiechu.
- Zgaduję, że lubisz to, co widzisz, głupku.
- Tak, dupku. - odpowiedziałam, wzruszając ramionami, aż upadliśmy na moje łóżko ze mną na górze, na nim. Pocałunek nadal się nie kończył. Jego usta torowały drogę w dół mojej szczęki i do mojej szyi, a ja delikatnie jęknęłam. Moje ręce biegły w dół jego gołego ciała i wracały, moje paznokcie lekko wbijały się w jego skórę.
Jego zęby przygryzały skórę na mojej szyi, co najmniej surowo, a westchnienie opuściło moje usta. Oglądałam, jak Harry przestaławał, zabierając swoje loki z linii jego oczu. Spojrzał w dół, szarpiąc się z jego spodniami, a ja go zatrzymałam.
- Ja to zrobię. - wyszeptałam i moje ręce niepewnie rozpięły jego pasek i rozporek, powolnie i drażniąco.
- Przestać się kurwa drażnić, Blue. - syknął cicho, co sprawiło, że zachichotałam. Powoli zdjęłam jego spodnie w dół i oboje wczołgaliśmy się wyżej na łóżko. Dostał się pod kołdrę ze mną, leżącą na nim. Kontynuował podszczypywanie skóry na mojej szyi, po czym zaczęłam dyszeć.
- Jutro mam finały. - wypuściłam powietrze, pamiętając, że nadal mam coś do zrobienia z tymi głupimi testami.
- Nie ma szans, żebyś zawaliła. - powiedział krótko, jak patrzyłam na niego, wyjmującego kondom.
Uśmiechnęłam się, zabierając to od niego.
- Chcesz być na mnie, czy...? - uniósł brew. Kiwnęłam lekko, po czym przysunął mnie bliżej do jego gorącego ciała swoim ramieniem
Tak to się zaczęło.
_________________________________________________________________________________
Witam was! 
Postanowiłam przetłumaczyć to fanfiction, autorstwa BritishBums. Od razu zaznaczam, że nie czytałam go całego, także spoilerowania nie będzie, ale to chyba dobrze. Natrafiłam na nie na wattpadzie, przeczytałam prolog i postanowiłam przetłumaczyć :D
Jeśli chcielibyście być informowani, czy coś (chociaż wątpię, aby nastąpiło to już po prologu, ale kto wie c:), wejdźcie w zakładkę "kontakt", a znajdziecie tam mojego twittera:) Jeśli chcielibyście założyć konta bohaterów, to też możecie napisać, ale to chyba później.. :D
Więc, do następnego! ;>
+ Przepraszam za wygląd, ale dopiero szukam szablonów i tworzę jeden swój, także na razie musi być tak :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz